Mózg jak Nowy Jork …
Kwiecień 29, 2011
Nasz mózg jest jak Nowy Jork- nigdy nie zasypia … To prawda, szef wszystkich naszych organów tak organizuje swój wypoczynek, aby nigdy całkowicie nie wyłączyć się.
Wszyscy wiemy, że sen jest potrzebny, aby mózg usprawnił swoją konstrukcję, poprawił łącza oraz utrwalił ważne informacje. Podczas, kiedy my śpimy, nasz mózg nadal pozostaje na pewnym poziomie aktywności. Dzieje się tak dzięki umysłowi świadomemu i nieświadomemu. Działamy wtedy na swego rodzaju autopilocie.
Umysł świadomy przeżywa marzenia senne, natomiast umysł nieświadomy zajmuje się usprawnieniem naszej pamięci, a jednocześnie zapewnia umysłowi świadomemu stały dopływ “pomysłów” na sen. Dzięki tej nieświadomej części umysłu podczas snu nie tracimy do końca kontaktu ze światem zewnętrznym- monitoruje on to, co się dzieje wokół.
Zasypiając mamy wrażenie, że tracimy kontakt z otoczeniem. Tylko hałas, zmiana temperatury lub czyjś dotyk mogą nas zbudzić. Czasami jest to dla nas uciążliwe, np. podczas koszmaru sennego, kiedy mamy wrażenie, ze nie jesteśmy w stanie nic zrobić, aby uciec. Jednak ten swoisty paraliż senny jest mechanizmem zabezpieczającym przed zrobieniem sobie lub innej osobie krzywdy właśnie podczas takiego snu.
Niewielu z nas wie, że efekt cocktail party występuje również podczas snu. Spiąć automatycznie zareagujemy na swoje imię wybrzmiałe wśród innych dźwięków. Dodatkowo udowodniono, że śpiący mózg potrafi analizować znaczenie nadawanych słów. Prawdopodobnie w toku ewolucji te mechanizmy miały zapewnić ludziom przetrwanie podczas snu.
W świetle najnowszych badań, sen traktuje się jako konsekwencję wymagań środowiskowych oraz, że nasz mózg zachowuje podczas snu tylko szczątkowe zdolności ze stanu czuwania.












